Koszyk borowików czy podgrzybków wygląda świetnie po powrocie z lasu, ale wtedy pojawia się drugie pytanie: co właściwie zrobić z całym zbiorem? Część trafi na patelnię, część do sosu, ale przy większej ilości grzybów bardzo szybko zaczyna brakować pomysłów. Suszarka SMAPP 610 ma rozwiązać właśnie ten problem i pozwolić przygotować zapasy na zimę bez rozkładania grzybów na papierze po całej kuchni. Ma pięć dużych sit, 14 litrów pojemności i dwa tryby pracy dostosowane do różnych produktów. Co ważne, jej zastosowanie nie kończy się na leśnych zbiorach, bo można w niej przygotować również suszone jabłka, śliwki, pomidory, zioła czy własne mieszanki warzywne. Jesień jest więc idealnym momentem, żeby sprawdzić, do czego naprawdę może przydać się domowa suszarka do żywności.

Suszarka SMAPP 610 ma 14 litrów pojemności
Przy suszeniu grzybów pojemność bardzo szybko przestaje być abstrakcyjnym parametrem. Kilka dorodnych borowików po pokrojeniu potrafi zająć zaskakująco dużo miejsca, a nakładanie plasterków jeden na drugi nie jest dobrym pomysłem, ponieważ ciepłe powietrze powinno swobodnie przepływać pomiędzy produktami.
Suszarka SMAPP 610 oferuje pięć niezależnie montowanych sit o średnicy 30 cm. Łączna pojemność wynosi 14 litrów, a konstrukcja pozwala dokupić dodatkowe poziomy i zwiększyć dostępną przestrzeń. To przydatne przede wszystkim wtedy, gdy po wyjątkowo udanym grzybobraniu wracamy do domu nie z małym koszykiem, lecz z zapasem na pół zimy.
Poszczególne poziomy są rozmieszczone tak, aby zapewnić przepływ ciepłego powietrza. Sita są przy tym przezroczyste i lekko dymione, dzięki czemu można kontrolować stan produktów bez ciągłego zdejmowania pokrywy. Ma to znaczenie, bo każde otwarcie urządzenia oznacza utratę części zgromadzonego ciepła i może wydłużyć cały proces.
Grzyby potrzebują więcej temperatury niż zioła
Obsługa urządzenia jest bardzo prosta, ponieważ producent nie zdecydował się na rozbudowany panel z kilkunastoma programami. Suszarka SMAPP 610 oferuje dwa podstawowe tryby pracy różniące się temperaturą.
POWER utrzymuje około 40°C i jest przeznaczony przede wszystkim do delikatniejszych produktów. Taki zakres dobrze pasuje do ziół, a także części owoców i warzyw, których nie chcemy poddawać zbyt wysokiej temperaturze. FULL POWER pracuje natomiast w zakresie około 50–60°C. To właśnie ten tryb przeznaczono między innymi do grzybów oraz bardziej soczystych owoców, takich jak śliwki czy gruszki.
Takie rozwiązanie nie daje tak precyzyjnej kontroli jak urządzenia z regulacją temperatury co kilka stopni, ale z drugiej strony obsługa jest bardzo prosta. Nie trzeba zastanawiać się nad rozbudowanymi ustawieniami — wybieramy jeden z dwóch poziomów w zależności od produktu.

Jak przygotować grzyby do suszenia?
Samo włożenie grzybów do urządzenia nie gwarantuje jeszcze najlepszego efektu. Bardzo ważne jest ich odpowiednie przygotowanie, szczególnie jeśli zależy nam na równomiernym wysuszeniu całej partii.
Plasterki powinny mieć zbliżoną grubość. Dobrym punktem wyjścia jest około 3–5 mm. Jeżeli jeden kawałek będzie bardzo cienki, a drugi kilka razy grubszy, pierwszy zdąży wyschnąć, podczas gdy drugi nadal będzie zawierał sporo wilgoci. Równie istotne jest rozmieszczenie produktów na sitach. Kawałki nie powinny leżeć jeden na drugim, ponieważ ogranicza to cyrkulację powietrza. Lepiej wykorzystać kolejny poziom niż próbować zmieścić cały zbiór na dwóch tackach.
Dobrze wysuszone grzyby powinny być kruche i łamać się w palcach. To prosty sposób oceny efektu bez potrzeby korzystania z dodatkowych urządzeń pomiarowych.
Domowa mieszanka warzywna do zup i sosów
Jednym z bardziej praktycznych zastosowań jest suszenie warzyw. Marchew, pietruszkę, seler i por można wysuszyć, a następnie rozdrobnić, przygotowując własną mieszankę do zup, sosów czy bulionów.
Jej skład znamy od początku do końca, bo sami decydujemy, jakie warzywa i przyprawy się w niej znajdą. Suszarka SMAPP 610 może więc przydać się również osobom, które jesienią mają nadmiar warzyw z własnego ogrodu albo po prostu kupują je taniej w sezonie i chcą wykorzystać je później.
Podobnie wygląda sytuacja z ziołami. Mięta, melisa czy pokrzywa mogą zostać wysuszone i później wykorzystane do przygotowania domowych naparów. Przy delikatniejszych roślinach przyda się niższy tryb POWER pracujący w okolicach 40°C.

Owoce nie muszą być całkowicie kruche
W przypadku owoców łatwo popełnić błąd polegający na suszeniu ich tak długo, aż będą zachowywać się dokładnie jak grzyby. Nie zawsze jest to potrzebne.
Jabłka czy śliwki mogą pozostać lekko elastyczne. Ważne, żeby po naciśnięciu nie wydzielały soku, który świadczyłby o zbyt dużej ilości pozostającej w nich wilgoci. Stopień wysuszenia można więc dopasować również do tego, jak planujemy wykorzystać gotowy produkt. Cienkie plasterki jabłka przygotowane jako chrupiąca przekąska mogą wymagać innego efektu niż owoce przeznaczone później do owsianki czy wypieków.
Suszarka SMAPP 610 daje tutaj prosty wybór temperatury, ale nadal to użytkownik decyduje, kiedy zakończyć cały proces.
Co zrobić z produktami po suszeniu?
Dobrze przeprowadzone suszenie to dopiero połowa sukcesu. Bardzo ważne jest również odpowiednie przechowywanie gotowych produktów.
Przede wszystkim susz powinien całkowicie wystygnąć przed zamknięciem go w pojemniku. Umieszczenie jeszcze ciepłych produktów w szczelnym słoiku może sprzyjać pojawieniu się wilgoci, której właśnie próbowaliśmy się pozbyć.
Najlepiej sprawdzają się szczelnie zamykane szklane słoiki przechowywane w suchym i ciemnym miejscu. W przypadku suszonych grzybów można dodatkowo wrzucić kilka ziaren ziela angielskiego albo liść laurowy. Warto też opisywać słoiki datą przygotowania. Kiedy po kilku tygodniach na półce pojawi się kilka różnych partii jabłek, grzybów i ziół, łatwo zapomnieć, które suszyliśmy jako pierwsze.

50–57 dB, czyli suszenie nie powinno dominować w kuchni
Suszenie nie trwa kilku minut. W zależności od rodzaju produktu, jego wilgotności i grubości kawałków urządzenie może pracować przez wiele godzin. Dlatego poziom hałasu ma w tej kategorii większe znaczenie, niż można początkowo przypuszczać. Suszarka SMAPP 610 generuje od 50 do 57 dB. Powinna więc pracować w tle bez robienia z kuchni pomieszczenia, z którego trzeba uciekać podczas każdego cyklu.
Urządzenie ma moc znamionową 450 W, przy czym sama grzałka ma 420 W. Zastosowano także automatyczny ogranicznik temperatury, który zabezpiecza konstrukcję przed przegrzaniem podczas dłuższej pracy.
Przy urządzeniu przeznaczonym do wielogodzinnego działania takie zabezpieczenie jest jednym z ważniejszych elementów specyfikacji, nawet jeśli z punktu widzenia użytkownika nie jest tak efektowne jak liczba poziomów czy wygląd sit.
Polski sprzęt w dwóch wersjach kolorystycznych
SMAPP jest polską marką stworzoną przez rzeszowski Zelmotor, a na samym urządzeniu znajdziemy oznaczenie „Produkt Polski”. Suszarka występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: białej i czarnej.
Wygląd jest prosty i podporządkowany funkcji. Przezroczyste sita zajmują większość wysokości urządzenia, natomiast pod nimi znajduje się baza z panelem sterującym. Z przodu mamy dwa przyciski odpowiadające podstawowym trybom pracy, więc obsługa nie powinna wymagać zaglądania do instrukcji przy każdym uruchomieniu.
Możliwość dokładania dodatkowych sit jest tutaj szczególnie interesująca. Jeżeli standardowe pięć poziomów po pewnym czasie zacznie być niewystarczające, nie trzeba wymieniać całego sprzętu na większy model.

Suszarka SMAPP 610 przyda się przez cały rok
Największym problemem sprzętów sezonowych jest to, że bywają używane przez kilka tygodni w roku, a później zajmują miejsce w szafce. Suszarka SMAPP 610 może uniknąć tego losu, pod warunkiem że rzeczywiście wykorzystamy jej szersze możliwości.
Jesienią pierwszym wyborem będą oczywiście grzyby, jabłka, śliwki, gruszki czy warzywa. Latem można suszyć zioła, owoce i produkty z własnego ogrodu. Przez cały rok można natomiast przygotowywać domowe przekąski albo własne mieszanki warzywne.
Właśnie dlatego najbardziej interesujące nie jest to, że suszarka potrafi wysuszyć koszyk podgrzybków. To robi praktycznie każde urządzenie z tej kategorii. Ważniejsze jest, czy po zakończeniu sezonu grzybowego nadal znajdziemy dla niej zastosowanie. Przy pięciu sitach, 14 litrach pojemności i dwóch zakresach temperatur możliwości jest wystarczająco dużo, żeby tak się stało.
Sprawdź też nasze inne artykuły w kategorii małe AGD.