Robot sprzątający klasy premium nie może dziś kończyć pracy w momencie, gdy wraca do stacji. Prawdziwa różnica zaczyna się później: podczas mycia mopów, suszenia, opróżniania kurzu, uzupełniania wody i czyszczenia samej podstawy. Właśnie dlatego Dreame L50s Pro Ultra jest ciekawy nie tylko jako robot odkurzająco-mopujący, ale jako kompletny system do utrzymania podłóg. Ten model stawia na bardzo wysoką siłę ssania, rozbudowaną stację, aktywne szorowanie i automatyczne rozpoznawanie zabrudzeń. Nie chodzi więc o zwykłe „jeździ i mopuje”, tylko o próbę ograniczenia ręcznej obsługi do minimum. Dla użytkownika najważniejsze jest jedno: czy robot po sprzątaniu zostawia czystą podłogę, czy jeszcze dodatkową pracę do wykonania.

Dreame L50s Pro Ultra jest pozycjonowany jako udoskonalony następca L40s Pro Ultra. Najważniejsze jest jednak nie samo następstwo generacji, ale kierunek zmian. Producent nie skupia się wyłącznie na wyższej mocy ssania, choć 30 000 Pa to jeden z najmocniejszych parametrów w tej klasie. Równie istotne są rozwiązania mechaniczne i higieniczne: podwójne szczotki gumowe, wysuwane elementy do krawędzi, aktywne mopowanie, mycie mopów w 100°C oraz samoczyszcząca taca stacji.

To ważne, bo w praktyce roboty sprzątające najczęściej przegrywają nie na środku salonu, lecz przy listwach, w narożnikach, pod niskimi meblami i na plamach, które wymagają czegoś więcej niż wilgotnego przeciągnięcia padem. Dreame L50s Pro Ultra próbuje rozwiązać właśnie te problemy. Ma być nie tylko mocniejszy, ale też dokładniejszy tam, gdzie zwykła okrągła konstrukcja ma naturalne ograniczenia.
30 000 Pa i HyperStream Detangling DuoBrush
Za odkurzanie odpowiada siła ssania 30 000 Pa oraz system HyperStream Detangling DuoBrush. To układ dwóch przeciwbieżnie obracających się szczotek gumowych, które mają skuteczniej wyczesywać dywany i zbierać zanieczyszczenia z podłóg twardych. Gumowa konstrukcja ma też ograniczać wplątywanie się włosów.
Ten drugi element jest bardzo istotny. W domach ze zwierzętami albo długimi włosami robot może mieć wysoką moc, ale jeśli wałek szybko owija się włosami, skuteczność spada, a użytkownik wraca do ręcznego czyszczenia. W praktyce system przeciw plątaniu jest więc funkcją użytkową, a nie dodatkiem marketingowym.

Sama wartość 30 000 Pa będzie najbardziej odczuwalna przy piasku, sierści, drobnych okruchach i dywanach. Warto jednak pamiętać, że robot nie sprząta samą mocą. Liczy się cały tor zasysania, konstrukcja szczotek, dopasowanie trybu do powierzchni oraz zdolność robota do powtarzalnej pracy bez blokowania się na typowych domowych przeszkodach.
MopExtend RoboSwing i sprzątanie przy krawędziach
Jednym z kluczowych elementów Dreame L50s Pro Ultra jest praca przy krawędziach. Robot ma wysuwaną szczotkę boczną, która zbiera suche zabrudzenia z narożników i wzdłuż ścian, oraz ramię MopExtend RoboSwing, które wysuwa pady mopujące poza obrys urządzenia.
To rozwiązanie ma duże znaczenie, ponieważ klasyczny robot okrągły nie jest w stanie naturalnie domyć powierzchni tuż przy listwie przypodłogowej. Jeśli mop znajduje się wyłącznie pod korpusem, przy ścianie zostaje wąski pas, który trzeba później poprawić ręcznie. Wysuwany pad zmniejsza ten problem i zwiększa szansę, że robot rzeczywiście obsłuży całą powierzchnię, a nie tylko jej łatwo dostępny środek.

W praktyce właśnie takie funkcje decydują o tym, czy robot jest realnie bezobsługowy. Nie chodzi o to, żeby urządzenie przejechało po mieszkaniu. Chodzi o to, żeby użytkownik nie musiał po nim chodzić z mopem wzdłuż ścian.
Dual Omni-Scrub: mopy 165 obr./min i 32 poziomy wilgotności
Dreame L50s Pro Ultra korzysta z systemu Dual Omni-Scrub, czyli dwóch rotacyjnych mopów pracujących z prędkością 165 obr./min. To nie jest statyczna ściereczka ciągnięta po podłodze, lecz aktywne szorowanie. Taki system powinien lepiej radzić sobie z zaschniętymi śladami, plamami w kuchni, zabrudzeniami przy wejściu i codziennym filmem brudu na płytkach.

Ważna jest też 32-stopniowa regulacja wilgotności. To parametr, który dobrze pasuje do technicznego charakteru tego modelu, bo różne podłogi wymagają różnego poziomu wody. Płytki zniosą więcej wilgoci, ale drewno i panele wymagają ostrożniejszego podejścia. Precyzyjna regulacja pozwala lepiej dopasować mopowanie do powierzchni i ograniczyć ryzyko smug albo nadmiernego namaczania.
EasyLeap: progi do 4 cm
Dreame L50s Pro Ultra otrzymał system EasyLeap, w którym koła główne wspierane są przez czteroramienne moduły pomagające pokonywać przeszkody. Według producenta robot może przejeżdżać przez progi o wysokości do 4 cm.
To bardzo praktyczny parametr, bo wiele robotów świetnie wygląda w specyfikacji, dopóki nie trafi do mieszkania z progami, listwami przejściowymi albo łazienką położoną minimalnie wyżej niż reszta podłogi. Możliwość pokonywania wyższych przeszkód sprawia, że robot ma większą szansę obsłużyć cały dom bez ręcznego przenoszenia.

Trzeba oczywiście pamiętać, że skuteczność przejazdu zależy od kształtu progu, kąta najazdu i rodzaju powierzchni. Mimo to sam kierunek jest dobry: robot premium powinien radzić sobie z realnym mieszkaniem, a nie tylko z idealnie płaską przestrzenią testową.
Stacja bazowa: 100°C, 20 dysz i mniej ręcznej obsługi
Największym wyróżnikiem Dreame L50s Pro Ultra jest stacja bazowa. Po zakończeniu pracy mopy są automatycznie myte wodą o temperaturze 100°C przy użyciu systemu ThermoHub. Tak wysoka temperatura ma pomagać w rozpuszczaniu tłuszczu i usuwaniu zabrudzeń z padów mopujących.
Stacja samodzielnie opróżnia zbiornik na kurz robota, co według producenta może wystarczyć nawet na 100 dni pracy. To wartość zależna od metrażu, liczby domowników, zwierząt i częstotliwości sprzątania, ale sama funkcja automatycznego opróżniania jest jednym z najważniejszych elementów bezobsługowości.
Stacja uzupełnia też wodę i dozuje środek czyszczący. Nowością jest taca AceClean DryBoard z systemem 20 dysz spryskujących, które równomiernie rozprowadzają wodę. Taca ma czyścić się sama dzięki przepływowi świeżej wody i obracającym się mopom, a brudna woda jest odprowadzana na bieżąco. Po wszystkim mopy są suszone gorącym powietrzem.
To bardzo ważne, bo w zaawansowanych robotach mopujących problemem często nie jest samo mopowanie, lecz higiena stacji. Jeśli po kilku cyklach na tacy zostaje osad i brudna woda, użytkownik musi regularnie czyścić bazę ręcznie. Dreame próbuje ograniczyć właśnie ten etap.

OmniDirt Detection: robot ma wiedzieć, gdzie było brudniej
Dreame L50s Pro Ultra korzysta z systemu OmniDirt Detection, który analizuje stopień zabrudzenia wody podczas mycia mopów. Jeśli system wykryje, że dany fragment podłogi był mocno zabrudzony, robot może automatycznie wrócić w to miejsce i umyć je ponownie.
To istotne, bo roboty sprzątające coraz częściej powinny reagować na realny stan podłogi, a nie tylko wykonywać zaprogramowaną trasę. Zwykłe mopowanie całego mieszkania takim samym ruchem i z taką samą intensywnością nie zawsze ma sens. Kuchnia, przedpokój i okolice stołu wymagają zwykle więcej pracy niż sypialnia czy mało używany pokój.
Przy trudniejszych plamach robot może też unieść przednie koło kierunkowe, zwiększyć nacisk mopów na podłoże i szorować zabrudzenie ruchami w kształcie łuku. To pokazuje, że mopowanie w robotach zaczyna przechodzić od prostego przecierania do bardziej aktywnej, adaptacyjnej pracy.

Smart Pathfinder, 3DAdapt i ponad 220 obiektów
Za nawigację odpowiada Smart Pathfinder wspierany technologią 3DAdapt ze światłem strukturalnym. Robot ma wbudowane oświetlenie LED i algorytmy AI, dzięki którym rozpoznaje ponad 220 rodzajów codziennych przedmiotów, także w ciemności.

To ważne, bo dom nie jest statyczną mapą. Na podłodze pojawiają się kable, skarpetki, zabawki, buty, miski, wagi łazienkowe i inne drobiazgi. Dreame L50s Pro Ultra ma oceniać je różnie: zachowywać większy dystans od obiektów, które mogą się wplątać, i sprzątać bliżej tych, które są bezpieczne.
To dobry kierunek, ponieważ nadmiernie ostrożny robot zostawia dużo niesprzątniętej przestrzeni, a zbyt agresywny może wciągnąć kabel albo przesunąć przedmiot. W modelu tej klasy rozpoznawanie obiektów powinno służyć nie tylko bezpieczeństwu, ale też dokładności.
Akumulator 5200 mAh i szybsze ładowanie
Robot ma akumulator o pojemności 5200 mAh i funkcję 30% szybszego ładowania. Ten parametr będzie ważny przede wszystkim w większych mieszkaniach i domach, gdzie robot musi obsłużyć kilka stref, różne podłogi i ewentualne powtórne mopowanie zabrudzonych miejsc.
Szybsze ładowanie skraca przerwę, jeśli robot musi wrócić do stacji w trakcie pracy. W praktyce oznacza to mniej czekania na dokończenie cyklu i większą szansę, że sprzątanie całego domu zamknie się w rozsądnym czasie.

Cena i dostępność
Dreame L50s Pro Ultra kosztuje katalogowo 2999 zł. Do 24 maja przy zakupie można otrzymać kupon rabatowy 100 zł na kolejne zakupy u tego samego sprzedawcy.
Warto podkreślić, że kupon nie jest bezpośrednią obniżką ceny urządzenia. To benefit na następny zakup, więc przy ocenie oferty podstawową ceną nadal pozostaje 2999 zł. Z drugiej jednak strony, analizując ofertę Media Expert, ten model można kupić za 2839 zł. Klikając tutaj, przeniesiecie się do strony z ofertą.

Dla kogo jest Dreame L50s Pro Ultra?
Dreame L50s Pro Ultra ma najwięcej sensu w domach, w których robot sprzątający ma być głównym urządzeniem do utrzymywania podłóg w czystości. To dobry kierunek dla użytkowników mających zwierzęta, długie włosy, dywany, progi, twarde podłogi i dużo krawędzi do mopowania.
Nie jest to model dla osoby, która potrzebuje prostego robota do okazjonalnego odkurzania jednego pokoju. To sprzęt dla tych, którzy chcą zautomatyzować nie tylko samo sprzątanie, ale też większość czynności po sprzątaniu: mycie mopów, suszenie, opróżnianie kurzu, dozowanie detergentu i czyszczenie tacy.
Największą wartością Dreame L50s Pro Ultra jest suma rozwiązań. 30 000 Pa, mopy 165 obr./min, mycie w 100°C, EasyLeap, MopExtend RoboSwing, OmniDirt Detection i rozpoznawanie ponad 220 obiektów tworzą robota, który jest nastawiony na realne warunki domowe. A w tej kategorii właśnie to ma największe znaczenie.
Zobacz również robota koszącego Dreame A3 AWD.