Dreame Wet&Dry: 2000 zgłoszeń i nowa seria T16

Dreame Wet&Dry ma już ponad 2000 zgłoszeń patentowych na całym świecie, a 800 patentów zostało przyznanych. To ważny kamień milowy dla segmentu odkurzaczy pionowych z funkcją mopowania, który w ostatnich latach mocno przyspieszył technologicznie. Od pierwszego modelu wprowadzonego w 2021 roku Dreame rozwija rozwiązania związane z pracą na płasko, zmniejszaniem korpusu, sprzątaniem przy krawędziach, ograniczaniem plątania włosów i usuwaniem trudnych zabrudzeń. Wśród kluczowych technologii pojawiają się między innymi 180° Lie-Flat Reach, zautomatyzowane ramię AI, Tangle-Free, EdgeHunter oraz Dual-Heat Floor Wash. Dreame Wet&Dry jest dziś dostępne globalnie, a łączna sprzedaż odkurzaczy myjących marki przekroczyła 10 milionów sztuk. Najciekawsze jest jednak to, że kolejny etap tej historii dopiero nadchodzi, bo marka zapowiada nowe modele serii T16.
odkurzacze Wet&Dry Dreame
Dreame Wet&Dry - H15 Pro
Udostępnij

W odkurzaczach myjących nie chodzi już tylko o to, żeby jednocześnie odkurzać i przecierać podłogę. Ten segment stał się jednym z najbardziej technologicznych fragmentów domowego AGD, bo użytkownicy oczekują sprzątania pod meblami, skutecznego czyszczenia przy krawędziach, braku plątania włosów, higienicznego mycia wałka i coraz lepszego radzenia sobie z tłustymi plamami. Dreame Wet&Dry dobrze pokazuje, jak szybko rozwija się ta kategoria.

Dreame Wet&Dry
Dreame Wet&Dry

Marka przekroczyła już 2000 zgłoszeń patentowych na świecie w segmencie odkurzaczy pionowych z funkcją mopowania, a 800 patentów zostało przyznanych. To nie jest sucha liczba do komunikatu, ale sygnał, że za kolejnymi modelami stoi długofalowa praca nad konstrukcją, ergonomią i realnymi problemami domowego sprzątania. W tle jest też zapowiedź nowej serii T16, która ma przynieść kolejne rozwiązania w kategorii Dreame Wet&Dry.

Dreame Wet&Dry i 2000 zgłoszeń patentowych

Dreame Wet&Dry przekroczyło próg 2000 zgłoszeń patentowych na świecie. W segmencie odkurzaczy pionowych z funkcją mopowania to liczba, która pokazuje skalę pracy nad jedną, bardzo konkretną kategorią urządzeń. Z 2000 zgłoszeń 800 patentów zostało już przyznanych, co wzmacnia technologiczne zaplecze marki.

Najważniejsze jest jednak to, że patenty same w sobie nie sprzątają podłogi. Ich znaczenie pojawia się dopiero wtedy, gdy przekładają się na wygodniejsze prowadzenie urządzenia, skuteczniejsze mycie przy ścianie, mniejszą ilość wody pozostawionej na podłodze albo mniej ręcznego czyszczenia po zakończonej pracy. I właśnie w tym kierunku rozwijane jest Dreame Wet&Dry.

Od 2021 roku, czyli od momentu wprowadzenia pierwszego odkurzacza pionowego z funkcją mopowania, Dreame konsekwentnie wzmacnia zaplecze badawczo-rozwojowe tej kategorii. Ponad 70% zespołu pracującego nad tym segmentem stanowią specjaliści R&D, a nakłady na badania i rozwój sięgają około 7% przychodów ze sprzedaży.

Odkurzacz myjący musi rozwiązywać realne problemy

Dreame Wet&Dry rozwija się wokół prostego założenia: odkurzacz myjący nie może być tylko mopem z silnikiem. Ma rozwiązywać te problemy, które w codziennym życiu domowym pojawiają się najczęściej. Chodzi o kurz pod niską kanapą, włosy w szczotce, mokre plamy w kuchni, tłuste zabrudzenia, wodę zostającą przy listwach i miejsca, do których zwykły mop nie dochodzi.

Właśnie dlatego w tej kategorii ważna jest nie tylko moc ssania. Liczy się wysokość korpusu, konstrukcja głowicy, sposób prowadzenia urządzenia, praca pod meblami, czyszczenie narożników i automatyczne ograniczanie błędów użytkownika. Im mniej trzeba poprawiać po sprzątaniu, tym większa wartość całego sprzętu.

Dreame Wet&Dry jest projektowane jako kategoria wielogeneracyjna. Marka rozwija technologie dla obecnych produktów, ale jednocześnie inkubuje rozwiązania, które mają trafić do kolejnych serii. To dobrze tłumaczy, dlaczego zapowiedź T16 pojawia się przy informacji o patentach — nowa seria ma być kolejnym etapem wdrażania opracowanych rozwiązań.

Odkurzacze Wet&Dry Dreame
Dreame Wet&Dry

180° Lie-Flat Reach i niższy korpus

Jednym z ważnych kierunków rozwoju jest praca na płasko. System 180° Lie-Flat Reach pozwala bezpiecznie prowadzić urządzenie przy zachowaniu pełnej wydajności, co rozwiązuje problem sprzątania pod łóżkami, kanapami i niskimi meblami. W odkurzaczach myjących to trudniejsze niż w klasycznych modelach, bo urządzenie musi jednocześnie odkurzać, dozować wodę, myć i zbierać zabrudzenia.

Równolegle Dreame pracuje nad zmniejszaniem korpusu bez utraty efektywności. W serii T16 wysokość ma wynosić zaledwie 9,85 cm. To istotne, bo kilka centymetrów różnicy może decydować o tym, czy sprzęt wjedzie pod sofę, komodę albo łóżko, czy użytkownik nadal będzie musiał wracać tam ręcznie.

W praktyce Dreame Wet&Dry idzie więc w stronę urządzeń, które mają coraz mniej ograniczać ruch użytkownika. Odkurzacz myjący nie powinien kończyć pracy tam, gdzie zaczyna się niski mebel. Ma docierać tam, gdzie najczęściej zbiera się kurz i gdzie zwykłe sprzątanie zwykle przegrywa z geometrią mieszkania.

EdgeHunter i sprzątanie przy samej krawędzi

Drugim ważnym problemem są krawędzie. W wielu odkurzaczach myjących właśnie tam zostaje wąski pas niedoczyszczonej podłogi. Niby detal, ale bardzo irytujący, bo użytkownik po użyciu zaawansowanego sprzętu nadal musi poprawiać listwy, narożniki albo przestrzeń przy ścianie.

Dreame Wet&Dry rozwija w tym obszarze kilka rozwiązań. W materiale pojawia się zautomatyzowane ramię AI, które ma pozwalać na skuteczniejsze sprzątanie do samej krawędzi, ograniczać martwe pole przy ścianach i zmniejszać ilość wody pozostawianej na podłodze. To jeden z tych elementów, które brzmią technicznie, ale mają bardzo codzienne zastosowanie.

Najnowszym przykładem jest system mopowania EdgeHunter. Zaprojektowano go z myślą o skuteczniejszym sprzątaniu wzdłuż krawędzi, w rogach i w innych trudno dostępnych miejscach. Jeśli ta technologia działa tak, jak sugeruje jej założenie, może ograniczyć jedną z największych słabości odkurzaczy myjących: konieczność ręcznego poprawiania tego, co zostało przy ścianie.

odkurzacze Wet&Dry Dreame
Dreame Wet&Dry – H15 Pro FoamWash

Tangle-Free, czyli mniej walki z włosami

Włosy i sierść to kolejny temat, który decyduje o tym, czy odkurzacz myjący zostaje w codziennym użyciu, czy szybko zaczyna irytować. Nawet bardzo skuteczne urządzenie traci dużo uroku, jeśli po każdym sprzątaniu trzeba ręcznie wycinać włosy ze szczotki.

Dreame Wet&Dry korzysta z technologii Tangle-Free certyfikowanej przez TÜV. Według danych ma ona charakteryzować się 100-procentową skutecznością zapobiegania plątaniu się włosów. To szczególnie ważne w domach ze zwierzętami i z posiadaczami długich włosów oraz przy częstym sprzątaniu łazienki, sypialni albo salonu.

W praktyce takie rozwiązania są często ważniejsze niż efektowna wartość mocy w specyfikacji. Użytkownik chce sprzętu, który po prostu działa i nie dokłada kolejnego obowiązku po zakończeniu sprzątania. Dreame Wet&Dry idzie więc w stronę ograniczania konserwacji, a nie tylko zwiększania skuteczności samego przejazdu po podłodze.

Dual-Heat Floor Wash na tłuste zabrudzenia

Najbardziej efektownie brzmi system Dual-Heat Floor Wash, przygotowany z myślą o uporczywych, tłustych zabrudzeniach. Rozwiązanie wykorzystuje parę o temperaturze 400°C oraz gorącą wodę o temperaturze 90°C. To kierunek szczególnie ważny w kuchni, gdzie sama woda i standardowe przecieranie często nie wystarczają.

Tłuste plamy, zaschnięte ślady po gotowaniu czy zabrudzenia przy płycie kuchennej są dla odkurzaczy myjących jednym z trudniejszych testów. Jeżeli urządzenie ma zastąpić mop, musi nie tylko rozprowadzać wodę, ale rzeczywiście odrywać brud od powierzchni i od razu go zbierać.

Dreame Wet&Dry rozwija więc segment w stronę bardziej aktywnego mycia. Nie chodzi już wyłącznie o mechaniczny obrót wałka, ale o temperaturę, doczyszczanie, higienę i lepsze radzenie sobie z plamami, które w normalnym sprzątaniu wymagają dodatkowego środka albo mocniejszego szorowania.

Ponad 10 milionów sprzedanych odkurzaczy myjących

Dreame Wet&Dry nie jest już tylko technologiczną obietnicą. Według danych na maj 2026 roku łączna globalna sprzedaż odkurzaczy myjących Dreame przekroczyła 10 milionów sztuk. To istotne, bo pokazuje, że segment nie rozwija się wyłącznie w laboratorium i na slajdach produktowych, ale ma potwierdzenie w zakupach użytkowników.

Produkty Dreame z kategorii Wet&Dry są dostępne w ponad 120 krajach i regionach. W blisko 20 z nich marka zajmuje pozycję lidera pod względem udziału w rynku. Taki zasięg ma znaczenie, bo różne rynki oznaczają różne układy mieszkań, podłogi, przyzwyczajenia i oczekiwania wobec sprzątania.

Dreame Wet&Dry musi więc odpowiadać zarówno na potrzeby małych mieszkań, jak i większych domów, przestrzeni z twardymi podłogami, rodzin z dziećmi, właścicieli zwierząt i osób szukających sprzętu maksymalnie bezobsługowego. To właśnie dlatego portfolio patentowe jest tu tak ważne — daje markom możliwość rozwoju konkretnych funkcji, a nie tylko dokładania kolejnych trybów w menu.

odkurzacze Wet&Dry Dreame
Dreame Wet&Dry – H15 Pro

Seria T16 może pokazać kolejny krok

Najbardziej interesujący jest teraz kierunek, w którym pójdzie seria T16. Dreame zapowiada, że nowe modele Wet&Dry dostaną kolejne efektywne rozwiązania, a sam materiał jasno wskazuje na kontynuację inwestycji w autorskie technologie. Można więc zakładać, że T16 będzie ważnym testem tego, jak zgłoszenia patentowe przekładają się na realny produkt.

W tej kategorii użytkownik nie kupuje samej innowacji. Kupuje mniej schylania, mniej poprawek po rogach, mniej walki z włosami, mniej zapachu z wilgotnego wałka i mniej frustracji przy tłustych plamach. Jeżeli Dreame Wet&Dry ma utrzymać tempo rozwoju, seria T16 musi pokazać coś więcej niż kosmetyczne zmiany.

Największy potencjał widać w obszarach, które od lat są najbardziej problematyczne: krawędzie, praca pod meblami, higiena, włosy i tłuste zabrudzenia. To tam użytkownik najszybciej widzi różnicę między sprzętem, który tylko dobrze wygląda w reklamie, a urządzeniem, które faktycznie skraca sprzątanie.

Dreame Wet&Dry: patenty mają sens tylko w praktyce

W segmencie odkurzaczy myjących bardzo łatwo zasypać użytkownika nazwami technologii. EdgeHunter, Dual-Heat Floor Wash, Tangle-Free, Lie-Flat Reach — to wszystko brzmi efektownie, ale dopiero codzienne sprzątanie pokazuje, czy technologia ma realną wartość. Dreame Wet&Dry będzie oceniane właśnie przez takie proste sytuacje: czy wjechało pod mebel, czy doczyściło przy listwie, czy zebrało tłustą plamę i czy wałek nie wymagał ręcznej walki z włosami.

Dlatego 2000 zgłoszeń patentowych jest ważne, ale jeszcze ważniejsze jest to, jak te rozwiązania trafiają do kolejnych modeli. Segment Wet&Dry dojrzewa bardzo szybko i coraz mniej miejsca zostaje w nim na urządzenia, które jedynie obiecują wygodę. Użytkownicy coraz lepiej rozumieją, że odkurzacz myjący ma być nie tylko mocny, ale też sprytny, higieniczny i wygodny po zakończeniu pracy.

Dreame Wet&Dry wchodzi więc w ciekawy moment. Z jednej strony marka ma duże zaplecze patentowe, globalną sprzedaż i mocny zasięg. Z drugiej — musi pokazać, że kolejne technologie nie są tylko nazwami, ale realnym ułatwieniem w domu. Seria T16 może być najbliższą odpowiedzią na to pytanie.

Przy okazji zobacz również nasz test robota sprzątającego Dreame L50 Ultra AE.

MOVA smart living

MOVA smart living: kawa, pupil i rabaty ponad 70%

Wcześniejszy
Sprzątanie sierści zwierząt

Sprzątanie sierści zwierząt. Gdy włos ląduje w kawie

Next
Komentarze
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *